|
Marcin Kulik - 11 Lis 2008, 09:35 We wczorajszej Rzepie ukazał się wywiad z ministrem infrastruktury Cezarym Grabarczykiem. Wklejam fragmenty dotyczące kolei, całość można poczytać na stronie http://tiny.pl/s8rj [R]Dla kierowców ważniejszy jest fakt, że wciąż z Warszawy do Łodzi [CG]Do 2012 r. powstanie autostrada. Zachęcam do korzystania z przewozów [R]Do niedawna trwała znacznie dłużej... [CG]Projekty infrastrukturalne są swoistą sztafetą, jedni przygotowują, inni [...] [R]Ostatnio padła zapowiedź, że do 2012 roku nie powstanie szybka kolej z [CG]Ten projekt zostanie zrealizowany, ale nie ma szans by go zakończyć go do Równolegle przygotowujemy program kolei dużych prędkości, tzw. projekt Y. [R]Czy spółka PKP Przewozy Regionalne w końcu trafi w ręce samorządów? [CG]Jestem optymistą. Prowadzimy te rozmowy niezwykle starannie, bo i [R]Ale szykujecie do prywatyzacji także pozostałe? [CG]W przyszłym roku nastąpi upublicznienie PKP InterCity, za dwa lata — PKP [R]W trakcie negocjacji z marszałkami zgodził się Pan, by samorządy na [CG]Dostrzegam to ryzyko. Wierzę jednak, że Cargo sobie poradzi. Realizujemy [R]Jakim? [CG]Przyrzekam, że dowiecie się państwo jako pierwsi. [R] Idea transportu intermodalnego nie jest niczym nowym, ale w Polsce jakoś [CG]To problem do rozwiązania w trójkącie z ministrami finansów i ochrony [R]A nie chce Pan przywołać do porządku PKP PLK, która chce znieść ulgi w [CG]Droga do sukcesu wymaga konsekwencji w działaniu i ta konsekwencja się forest - 11 Lis 2008, 13:16 We wczorajszej Rzepie ukazał się wywiad z ministrem infrastruktury Cezarym Grabarczykiem. Wklejam fragmenty dotyczące kolei, W tym czasie dokończymy modernizację linii z Warszawy do Łodzi, Poznania i Gdyni, a także trasa Poznań — Wrocław. To samo dotyczy Central nej Magistrali Kolejowej. Pracujemy na tych odcinkach, które mają największe znaczenie z punktu widzenia mistrzostw Europy w piłce nożnej. Tak wielkich inwestycji kolejowych nie realizowaliśmy od kilkudziesięciu lat. Ostatnią była CMK w latach 70. Tak, tylko w latach 70-tych to CMK budowano od podstaw, a w latach 90-tych była na niej wymiana nawierzchni. Niech zatem nie porównuje budowy czegoś od podstaw do modernizacji i przebudowy tego co istnieje. Michał Marcinowicz - 11 Lis 2008, 14:29 [R]W trakcie negocjacji z marszałkami zgodził się Pan, by samorządy na modernizację taboru dostały pieniądze z Funduszu Kolejowego. A przecież to stamtąd mają pochodzić środki na modernizację torów. Nie boi się Pan, że jego uszczuplenie przełoży się na wzrost stawek dostępu do torów, co wpłynie na pogorszenie się sytuacji finansowej PKP Cargo, spółki wciąż pozostającej pod opieką resortu? [CG]Dostrzegam to ryzyko. Wierzę jednak, że Cargo sobie poradzi. Dobre! Medal dla tego pana... ! Równie dobrze mógł powiedzieć "jakoś sobie poradzą"... Wstrzymają chwilę Że też marszałkowie nie widzą tego problemu, który przecież i ich pociągi Mick M. zeus04 - 12 Lis 2008, 03:00 On 11 Lis, 20:29, "Michał Marcinowicz" Równie dobrze mógł powiedzieć "jakoś sobie poradzą"... Wstrzymają chwilę Tak jest obecnie: "...Przykładowo PKP Cargo ma 50 proc. Aron - 12 Lis 2008, 03:35 "...Przykładowo PKP Cargo ma 50 proc. udziału w rynku przewozów towarowych według przewożonej masy i ok. 70 proc. - według pracy eksploatacyjnej, a za stawki dostępu do infrastruktury płaci sześciokrotnie więcej niż wszyscy prywatni przewoźnicy razem wzięci ..." Niech sie prezes Cargo poda do dymisji w ramach protestu aron Michał Marcinowicz - 12 Lis 2008, 13:11 "...Przykładowo PKP Cargo ma 50 proc. udziału w rynku przewozów towarowych według przewożonej masy i ok. 70 proc. - według pracy eksploatacyjnej, a za stawki dostępu do infrastruktury płaci sześciokrotnie więcej niż wszyscy prywatni przewoźnicy razem wzięci ..." Cytat z rozmowy z przewodniczącym ZZM w Głosie Maszynisty nr. 10/08 W to to mi się nie chce wierzyć... Chyba, że to zdanie to wytknięcie błędu szefom PKP Cargo, że aż tyle próżnych podsyłów mają, i tyle torów utrzymują "tylko dla siebie"... Nie widzę sposobu jak PLK mogłaby przemycić wyższe stawki tylko dla PKP Cargo. Mick M. zeus04 - 12 Lis 2008, 14:42 On 12 Lis, 19:11, "Michał Marcinowicz" W to to mi się nie chce wierzyć... Taka prawda jest. Cennik jest jednakowy dla wszystkich ale oprócz podstawowych stawek dostępu do linii jest mnóstwo dodatkowych opłat jak np. za rozrządzenie wagonu , postój na stacji ( Cargo praktycznie nie ma własnych torów) a specyfika przewozów "narodowego przewoźnika" jest taka a nie inna tzn. wykorzystuje się stacje rozrządowe itp. Pozdrawiam semaforek - 12 Lis 2008, 15:31 przewozów "narodowego przewoźnika" jest taka a nie inna tzn. wykorzystuje się stacje rozrządowe itp. Najwięcej to chyba płacą za wykorzystanie torów postojowych. Coś w tym musi być że pociąg PKP Cargo jedzie ze Śląska nad morze 4 dni, a pociąg prywatnego przewoźnika 1-2 dni. pepe - 14 Lis 2008, 04:00 postój na stacji ( Cargo praktycznie nie ma własnych torów) a Ktos cos przeoczyl (celowo?) przy restrukturyzacji. PLK ma kilometry bocznic i torow postojowych ktore przynosza straty i obciazaja jej bilans - beda przez to systematycznie likwidowane. Z drugiej strony Cargo (i inni prywaciarze i samorzadowcy roznej masci) musza placic ciezkie pieniadze za przelozenie kazdej zwrotnicy. To jest tak, jakby GDDKiA utrzymywala podjazd do warsztatu pana Miecia i chodniki osiedlowe. zeus04 - 14 Lis 2008, 09:07 Najwięcej to chyba płacą za wykorzystanie torów postojowych. Coś w tym Pociagi towarowe PKP już w 1987 jechały po kilkanaście godzin z Zebrzydowic do Gdyni. Piotrek - 14 Lis 2008, 15:35 Pociagi towarowe PKP już w 1987 jechały po kilkanaście godzin z Zebrzydowic do Gdyni. no tak to jest ze dawniej pociagi szybciej jezdzily ale mowimy o tym co jest teraz. kilka lat temu(kolo 2001 roku:) do zakladow tytoniowych w krakowie transport Piotrek - 14 Lis 2008, 15:40 a specyfika przewozów "narodowego przewoźnika" jest taka a nie inna tzn. wykorzystuje się stacje rozrządowe itp. no jak specyfika "narodowego przewoznika" jest taka ze ma rejonizacje i pociagi robia puste przebiegi zeby wrocic do swojej macierzystej jednostki po nowy sklad to co sie dziwisz? w ktoryms wywiadzie jakas szyszka z Cargo sama to przyznala. zaden prywaciarz czy to w transporcie kolejowym, morskim, lotniczym czy jak widac Cargo stosuje inne prawa ekonomi. zeus04 - 15 Lis 2008, 03:49 no tak to jest ze dawniej pociagi szybciej jezdzily ale mowimy o tym co jest teraz. Teraz prawie wszystkie tak jeżdżą kilka lat temu(kolo 2001 roku:) do zakladow tytoniowych w krakowie transport Wszystko zależy od woli klienta zeus04 - 15 Lis 2008, 03:50 no jak specyfika "narodowego przewoznika" jest taka ze ma rejonizacje i pociagi robia puste przebiegi zeby wrocic do swojej macierzystej jednostki Bzdura RK - 15 Lis 2008, 05:53
zaden prywaciarz czy to w transporcie kolejowym, morskim, lotniczym czy Jasne, prywaciarze to umieją robić interesy. Pociągi PCC wożą z Suwałk do Warszawy żwir a w drugą stronę warszawskie powietrze, na które w Suwałkach jest duży popyt. Żadnych pustych przewozów. spp - 15 Lis 2008, 08:30 Jasne, prywaciarze to umieją robić interesy. Pociągi PCC wożą z Suwałk do Warszawy żwir a w drugą stronę warszawskie powietrze, na które w Suwałkach jest duży popyt. Żadnych pustych przewozów. No tak, skandal. Jeszcze dotacji nie biorą a im się opłaca. Piotrek - 15 Lis 2008, 08:43 | kilka lat temu(kolo 2001 roku:) do zakladow tytoniowych w krakowie | transport | z tytoniem od slowackiej granicy jezdzil prawie 2 dni:) | az sie gazetce firmowej zakladow tytoniowych z tego smiali. Wszystko zależy od woli klienta czyzbys chcial powiedziec ze to klient chcial zeby jego towar lekko ponad 100 km jechal dwa dni ? chyba kpisz.... Piotrek - 15 Lis 2008, 08:53 | no jak specyfika "narodowego przewoznika" jest taka ze ma rejonizacje i | pociagi robia puste przebiegi zeby wrocic do swojej macierzystej | jednostki Bzdura tak tak oczywiscie :) http://logistyka.wnp.pl/kiedy-pkp-cargo-stanie-na-nogi,59121_1_0_0.html artukul z wrzesnia 2008 :) czyli co prezez PKP Cargo klamie ?:) Piotrek - 15 Lis 2008, 08:57 Jasne, prywaciarze to umieją robić interesy. Pociągi PCC wożą z Suwałk do Warszawy żwir a w drugą stronę warszawskie powietrze, na które w Suwałkach jest duży popyt. Żadnych pustych przewozów. prezes PKP Cargo zwraca uwage ze ich pociagi gonia przez pol polski bez wzgledu na koszty to cos w tym musi byc :) http://logistyka.wnp.pl/kiedy-pkp-cargo-stanie-na-nogi,59121_1_0_0.html artukul z wrzesnia 2008 :) a co do prywaciarzy to potrafia myslec i prowadzic biznes tak zebym im sie http://logistyka.wnp.pl/strata-pkp-cargo-wyniesie-240-mln-zl,64601_1_... cytat - Spółka PKP Cargo będzie miała w 2008 r. 240 mln zł straty. Firmy CTL zeus04 - 15 Lis 2008, 09:12 a co do prywaciarzy to potrafia myslec i prowadzic biznes tak zebym im sie Jakie znowu? tzn. ile razy miało straty? zeus04 - 15 Lis 2008, 09:35 czyli co prezez PKP Cargo klamie ?:) Dlaczego miałby kłamać? Od lat lokomotywy i wagony jeżdżą po całym kraju i tylko na PO czyli co ok. 30 dni pracy jest ściągana do macierzystego zakładu który przechowuje wszystkie dokumenty danej lokomotywy (w które wpisuje się wyniki pomiarów z PO) Gdy nasz lok zawędruje na drugi koniec Polski to dyspozytorzy i tak go ściągną w nasze okolice (wszak jeżeli z jakimiś pociągiem tam dojechał to i w drugą stronę wagony muszą spłynąć). Zdarzają się "podsyły" luzem z jednej szopy do drugiej, ale to pomiędzy sąsiednimi a nie przez pół Polski i tak też to wygląda u prywatnych (jeszcze gorzej bo punktów przeglądowych mają mało i nierównomiernie rozmieszczone). Ogólnie problem marginalny. zeus04 - 15 Lis 2008, 09:42 czyzbys chcial powiedziec ze to klient chcial zeby jego towar lekko ponad Jak towar nie psujący jest to chyba mu obojętne jak długo jedzie i czy zmagazynowany jest pod dachem wagonu czy w nieruchomym magazynie? spp - 15 Lis 2008, 10:52 Jak towar nie psujący jest to chyba mu obojętne jak długo jedzie i czy zmagazynowany jest pod dachem wagonu czy w nieruchomym magazynie? Bingo. Właśnie dlatego tylko raz nadałem towar na PKP. 7 dni z Poznania do Trutnova - i starczy. Penie kolejarzom było obojętne jak dugo magazynują_mój_ towar. RK - 15 Lis 2008, 11:04 sam prezes PKP Cargo zwraca uwage ze ich pociagi gonia przez pol polski bez wzgledu na koszty to cos w tym musi byc :) http://logistyka.wnp.pl/kiedy-pkp-cargo-stanie-na-nogi,59121_1_0_0.html artukul z wrzesnia 2008 :) To w końcu pociągi czy lokomotywy? Inny jest koszt przejazdu lokomotywy luzem a inny pustego pociągu. /dev/SU45 - 15 Lis 2008, 11:20 Jasne, prywaciarze to umieją robić interesy. Pociągi PCC wożą z Suwałk do Warszawy żwir a w drugą stronę warszawskie powietrze, na które w Suwałkach jest duży popyt. Żadnych pustych przewozów. W tej sytuacji to nieuniknione ze względu na specyfikę przewozu, ale czy Cargo ma jakiś system komputerowy? GPS, podgląd pozycji pociągów i lokomotyw... Jak dyspozytorzy podejmują decyzje? RK - 15 Lis 2008, 11:32 | Jasne, prywaciarze to umieją robić interesy. Pociągi PCC wożą z Suwałk do No tak, skandal. Jeszcze dotacji nie biorą a im się opłaca. Pytanie jak długo? Coś ostatnio ich lokomotywy zaczęły się psuć. I to te najnowsze 311D. Nie mówiąc o wagonach. Jak zaczęli jeździć to aż przyjemnie było patrzeć i słuchać jak równo te wagony jechały. A teraz co trzeci podkuty. Czyżby oszczędności na przeglądach i remontach? A tak poza tym to ja nic nie mam przeciwko prywatnym przewoźnikom, zwłaszcza od czasu gdy przestano traktować ich jak święte krowy i gdy zaczęli przestrzegać przepisy. Niech jeżdżą jak najwięcej, pociągami pełnymi i pustymi. W końcu moja pensja jest także z ich opłat za dostęp do torów a nie tylko z podatków Adama Płaszczycy. Piotrek - 15 Lis 2008, 12:05 Jak towar nie psujący jest to chyba mu obojętne jak długo jedzie i czy zmagazynowany jest pod dachem wagonu czy w nieruchomym magazynie? jesli to jest surowiec, nawet jesli jest nie psujacy sie to wierz mi ze czas jego dostawy jest bardzo wazny bo bez niego stoi produkcja. zaklady produkcyjne nie maja ochoty placic za magazynowanie wielkich ilosci surowcow czy polproduktow, maja pewien bufor oczywiscie, ale reszta produkcji czy tez odbioru towarow opiera sie na sprawnym systemie transportowania towarow z i do fabryki czy tez zakladu produkcyjnego. wlasnie dlatego Cargo wozi coraz mniej towarow bo ma takie podejscie ze co Piotrek - 15 Lis 2008, 12:15 (wszak jeżeli z jakimiś pociągiem tam dojechał to i w drugą stronę wagony muszą spłynąć). Zdarzają się "podsyły" luzem z jednej szopy do drugiej, ale to pomiędzy sąsiednimi a nie przez pół Polski i tak też to wygląda u prywatnych (jeszcze gorzej bo punktów przeglądowych mają mało i nierównomiernie rozmieszczone). Ogólnie problem marginalny. przyklad wymieniony w artykule dotyczyl przejazdow lokomotyw bez wagonow przez pol polski. i problem nie jest marginalny jesli jego rozwiazanie wymaga tak duzych zmian Piotr Karocki - 15 Lis 2008, 12:24 jak sam prezes PKP Cargo zwraca uwage ze ich pociagi gonia przez pol polski bez wzgledu na koszty to cos w tym musi byc :) Niedawny post na tej grupie, Trakcja i wagony nr. 11/86 mgr inz. Karol KULIGOWSKI CBPBBK Warszawa .. 1965 .. opracowanie ... zastosowanie rezerwy rozlozonej ... Wtedy juz wpadli na to, ze lokomotywki winny byc w puli ogolnej, a nie Inna rzecz, ze w tamtych czasach mniej sie liczono z ludzmi. Lokomotywa Piotrek - 15 Lis 2008, 12:20 To w końcu pociągi czy lokomotywy? Inny jest koszt przejazdu lokomotywy luzem a inny pustego pociągu. a co za roznica skoro i jedno i drugie generuje straty ? brakuje ci argumentow i starasz sie przyczepic do detali ? Piotrek - 15 Lis 2008, 12:26 "...Przykładowo PKP Cargo ma 50 proc. udziału w rynku przewozów towarowych według przewożonej masy i ok. 70 proc. - według pracy eksploatacyjnej, a za stawki dostępu do infrastruktury płaci sześciokrotnie więcej niż wszyscy prywatni przewoźnicy razem wzięci ..." cennik PLK jest taki sam dla wszystkich. prywaciarzowi sie oplaca a biednemu Cargo nie? mowinie ze jest sie pokrzywdzonym przez PLK z powodu duzych oplat za dostep Cytat z rozmowy z przewodniczącym ZZM w Głosie Maszynisty nr. 10/08 przewodniczacy ZZM czy jakiegokolwiek innego zwiazku zawodowego jest tak samo prawdomowny jak polityk przed wyborami. oni sie martiwia o swoje stolki a nie o firme. pozbadzcie sie tych darmozjadow to firma odetchnie i zacznie przypominac normalnie funkcjonujacy zaklad a nie skansen komunizmu. Piotrek - 15 Lis 2008, 12:34 .. 1965 .. opracowanie ... zastosowanie rezerwy rozlozonej ... Wtedy juz wpadli na to, ze lokomotywki winny byc w puli ogolnej, a nie jak widac od momentu kiedy wpadli na ten pomysl do proby realizacji minelo troche czasu :) w skansenie komunizmu nic nie dziala za szybko, szczegolnie jesli maja to byc zmiany na lepsze :) Inna rzecz, ze w tamtych czasach mniej sie liczono z ludzmi. Lokomotywa moze teraz wracac przez pol Polski tylko dlatego, zeby maszynista nie mial nienormatywnego czasu pracy. teraz sa inne przepisu pracy, zgadzam sie ale jak widac da sie i z tym poradzic http://logistyka.wnp.pl/prezes-pkp-cargo-potrzebna-jest-gleboka-restr... cytat prywaciarz zmienia druzyne ktora wraca do miejsca zamieszkania i po krzyku, wogole dlaczego proba hamulca blokuje sklad na kilka godzin ? cytat ile dni jedzie sklad ze slaska do portow skoro kilkakrotnie zmienia sie Łukasz - 15 Lis 2008, 13:01 Witam, Pprzewodniczacy ZZM czy jakiegokolwiek innego zwiazku zawodowego jest tak Ale w prywatnych niestety jest tak samo. Darmozjadowe związki Piotrek - 15 Lis 2008, 13:13 Ale w prywatnych niestety jest tak samo. Darmozjadowe związki zawodowe z przewodniczącymi (jeszcze z czasów PRL) z najwyższymi stawkami nic nie robiącymi, tylko lizającemu tyłki prezesów, bo są na garnuszku tych prezesów... niestety w polsce jeszcze nie ma nikogo na tyle odwaznego i zdecydowanego zeby to cale towarzystwo rozgonic(np jak Margaret Thatcher) Dopóki związki nie będą poza firmami to są to zwykłe nieznaczące oszołomy. nie do konca nieznaczace oszolomy, oszolomy to i owszczem ale potrafia przynosic niesamowite straty zakladowy w imieniu ktorego(w ich mniemaniu :) walcza. oni tak naprawde nie walcza o zaklad czy o zaloge a o wlasne stolki:) pozatym sa mistrzami w manipulowaniu informacjami, tak zeby przekazywac zalodze wszystko w jak najgorszej formie i wystraszyc ich na tyle zeby pracownicy ich poparli. czesto jest tak ze pracownicy strajkuja nawet nie wiedzac dlaczego ;) nie tak dawno gdzies mi sie rzucil w oczy artukul gdzie zaloga zakladu RK - 17 Lis 2008, 11:48
| To w końcu pociągi czy lokomotywy? Inny jest koszt przejazdu lokomotywy | luzem a inny pustego pociągu. a co za roznica skoro i jedno i drugie generuje straty ? brakuje ci Jakie straty? Postój lokomotywy w oczekiwaniu na pociąg powrotny, na stacjach na których Cargo nie ma swoich torów, czasami kosztuje więcej niż powrót tej lokomotywy luzem do macierzystej lokomotywowni. A co się zmieni po tym jak lokomotywy nie będą przypisane do jednego zakładu? To się zmieni, że tak naprawdę nikt nie będzie dbał o lokomotywy. Kilkanaście lat temu każda lokomotywa miała stałą obsadę i było o wiele mniej awarii niż teraz gdy w obrębie jednego zakładu wszyscy jeżdżą na wszystkim. Po zmianach będzie tak, że lokomotywa dziś będzie w Suwałkach, jutro w Czeremsze, pojutrze w Siedlacach a za 4 dni w Kielcach i każdemu będzie zwisał jej stan techniczny. Zajechć, zdać maszynę a o usterki niech się inni martwią, bo on jutro pojedzie na innej. Tylko, że jutro okaże się, że dostała mu się lokomotywa po takim samym olewaczu jak on, awaria w trasie i koszty rosną. Ciekawe czym wówczas prezes Cargo będzie tłumaczył straty? RK - 17 Lis 2008, 12:19
prywaciarz zmienia druzyne ktora wraca do miejsca zamieszkania i po Prywaciarz zmienia drużynę, która wcale nie wraca do miejsca zamieszkania tylko jedzie dalej w kabinie z tyłu. Tak przynajmniej było w pociągach PTKiG jeżdżących ze Śląska do Suwałk. Gdy drużynie prowadzącej kończyły się godziny to zmiana i na odpoczynek do kabinki z tyłu. I tak aż obrócą Śląsk - Suwałki - Śląsk. W sumie dwie drużyny przez 3 - 4 dni w drodze. A poczytaj sobie jak to się odbywa w CTL http://www.spedycje.pl/forum/21,4775/-12-/prawda_o_ctl_rail.html wogole dlaczego proba hamulca blokuje sklad na kilka godzin ? to jakis absurd. A dlatego, że w Cargo jest wąska specjalizacja. Maszynista to maszynista a rewident to rewident. Ostatnio próbowano to zmienić ale zburzyli się maszyniści. cytat " Przy obowiązującym dotychczas mechanizmie musieliśmy np. w przewozach między Śląskiem a portami kilkakrotnie zmieniać lokomotywę, gdy pociąg wjeżdżał na teren kolejnego zakładu. Zdarzało się też, że do lekkiego pociągu kontenerowego "zapinaliśmy" ciężką, dwuczłonową lokomotywę spalinową, której koszt włączenia był dużo wyższy niż włączenie lokomotywy lekkiej." Jakie są w Polsce ciężkie dwuczłonowe lokomotywy spalinowe? RK - 17 Lis 2008, 12:26
W tej sytuacji to nieuniknione ze względu na specyfikę przewozu, ale czy Co do komputerów to coś mają, bo u dyżurnych z Cargo w Sokółce komputer stoi ale nie wiem czy jest to jakiś jednolity system. GPS i podglądu pozycji pociagów na pewno nie mają. A co do dyspozytorów to sam chciałbym wiedzieć jak podejmują decyzje, myślę że czytają z gwiazd bo czasami mają pomysły nie z tej ziemi ;-p Jan Strybyszewski - 18 Lis 2008, 02:21 Jakie straty? Postój lokomotywy w oczekiwaniu na pociąg powrotny, na stacjach na których Cargo nie ma swoich torów, czasami kosztuje więcej niż powrót tej lokomotywy luzem do macierzystej lokomotywowni. A co się zmieni po tym jak lokomotywy nie będą przypisane do jednego zakładu? To się zmieni, że tak naprawdę nikt nie będzie dbał o lokomotywy. Kilkanaście lat temu każda lokomotywa miała stałą obsadę i było o wiele mniej awarii niż teraz gdy w obrębie jednego zakładu wszyscy jeżdżą na wszystkim. Po zmianach będzie tak, że lokomotywa dziś będzie w Suwałkach, jutro w Czeremsze, pojutrze w Siedlacach a za 4 dni w Kielcach i każdemu będzie zwisał jej stan techniczny. Zajechć, zdać maszynę a o usterki niech się inni martwią, bo on jutro pojedzie na innej. Tylko, że jutro okaże się, że dostała mu się lokomotywa po takim samym olewaczu jak on, awaria w trasie i koszty rosną. Ciekawe czym wówczas prezes Cargo będzie tłumaczył straty? Kurde nie pitol, Jakos o wiele bardziej skomplikowane samoloty lataja bez stalej obslugi pilotow :) Cud panie.... Maszynista jest tylko kierowca tego dylizansu na koniec sluzby wymienia Adam Płaszczyca - 18 Lis 2008, 02:59 Kurde nie pitol, Jakos o wiele bardziej skomplikowane samoloty lataja bez stalej obslugi pilotow :) Cud panie.... Maszynista jest tylko kierowca tego dylizansu na koniec sluzby wymienia I tak, i nie. Taki system wymaga przede wszystkim dobrej obsługi warsztatowej. A takowej na pekape zorganizować niedasie. zeus04 - 18 Lis 2008, 06:55 Próbę szczegółową maszynista a nawet pomocnik mogą wykonywać od zawsze, tylko jak maszynista jest sam to jak ma zrobić? zeus04 - 18 Lis 2008, 06:57 I tak, i nie. Taki system wymaga przede wszystkim dobrej obsługi "niedasie" to chyba w twojej głowie zeus04 - 18 Lis 2008, 06:59 nie tak dawno gdzies mi sie rzucil w oczy artukul gdzie zaloga zakladu Żadne kolejarskie tylko KWK Budryk Adam Płaszczyca - 18 Lis 2008, 08:16 | I tak, i nie. Taki system wymaga przede wszystkim dobrej obsługi | warsztatowej. A takowej na pekape zorganizować niedasie. "niedasie" to chyba w twojej głowie Tak, tak, wiemy przecież, że na pekape wszystko jest świetne i załatwić mozna wszystko. zeus04 - 18 Lis 2008, 08:33 Tak, tak, wiemy przecież, że na pekape wszystko jest świetne i Przyjedź do Czechowic-Dziedzic to zobaczysz jarek d. - 18 Lis 2008, 08:34 | I tak, i nie. Taki system wymaga przede wszystkim dobrej obsługi | "niedasie" to chyba w twojej głowie Tak, tak, wiemy przecież, że na pekape wszystko jest świetne i Leschek Jeschke - 18 Lis 2008, 10:09 (...) zaloga zakladu walczyla ze zwiazkami zawodowymi o to zeby zwiazek zawodowy przerwal akcje protestacyjna bo robia wiecej szkody niz pozytku :) nawet nie wiem czy to nie jakies kolejarskie zwiazki zawodowe:) Żadne kolejarskie tylko KWK Budryk Nie dziwię się. Kulejarzy nie byłoby stać na tyle rozsądku. MC - 18 Lis 2008, 10:16 Próbę szczegółową maszynista a nawet pomocnik mogą wykonywać od zawsze, tylko jak maszynista jest sam to jak ma zrobić? =========== Spacerkami między lokiem a ostatnim wagonem. Dla zdrowia. Adam Płaszczyca - 18 Lis 2008, 12:35 | Tak, tak, wiemy przecież, że na pekape wszystko jest świetne i | załatwić mozna wszystko. Przyjedź do Czechowic-Dziedzic to zobaczysz Byłem, jak perony będą posprzątane, to uwierzę, że dasię. Adam Płaszczyca - 18 Lis 2008, 12:36 | Tak, tak, wiemy przecież, że na pekape wszystko jest świetne i | załatwić mozna wszystko. A sprawdzałeś ostatrnio? Czy kiedykolwiek? I jedno i drugie. Jak bede mógł dojechac z Krakowa w rozsądnym czasie do MIędzyrzecza, RK - 18 Lis 2008, 18:01
Kurde nie pitol, Jakos o wiele bardziej skomplikowane samoloty lataja bez Nie wiem jakie zwyczaje są w lotnictwie ale czy samolot nie przechodzi chociażby pobieżnego przeglądu po każdym locie? Masz rację, nowoczesny samolot to maszyna o wiele bardziej skomplikowana niż ST 44 czy ET 22. Tak samo jak nowoczesny samochód jest dużo bardziej skomplikowany niż Fiat 125 albo Polonez. W nowoczesnym samochodzie a myślę, że i w nowoczesnym samolocie podłącza się po prostu komputer diagnostyczny i pokazuje on stan głównych podzespołów. Nawet jeżeli kierowca albo pilot nie zgłosi żadnych usterek. O ile wiem to taka ST 44 nie ma złącza diagnostycznego więc szybkiego przeglądu raczej się nie zrobi. A dokładny przegląd to koszty. Maszynista jest tylko kierowca tego dylizansu na koniec sluzby wymienia usterki i wpisuje w ksiazke. Jak odbiera to patrzy czy sa usuniete jak nie to do widzenia poprosze sprawna. I zapisze, że przegrzał silnik? W cuda wierzysz? jarek d. - 18 Lis 2008, 18:28 | Tak, tak, wiemy przecież, że na pekape wszystko jest świetne i I jedno i drugie. Jak bede mógł dojechac z Krakowa w rozsądnym czasie do MIędzyrzecza, Dotowanym PKP? Wstydź się. jarek d. MC - 18 Lis 2008, 18:42
| Kurde nie pitol, Jakos o wiele bardziej skomplikowane samoloty lataja bez Nie wiem jakie zwyczaje są w lotnictwie ale czy samolot nie przechodzi Nie przechodzi. Ładuje paliwo, czasem żarcie i gazety i w drogę. Musi zarabiać na siebie. skomplikowany niż Fiat 125 albo Polonez. W nowoczesnym samochodzie a myślę, że i w nowoczesnym samolocie podłącza się po prostu komputer diagnostyczny i pokazuje on stan głównych podzespołów. Nawet jeżeli kierowca albo pilot nie zgłosi żadnych usterek. O ile wiem to taka ST 44 nie ma złącza diagnostycznego więc szybkiego przeglądu raczej się nie zrobi. A dokładny przegląd to koszty. Dlatego wymieniono Iliuszyny na Boeingi. Z lokomotywami powinno się zrobić to samo. Albo się sama diagnozuje, albo na złom. Jeśli musi zarabiać na siebie. Bo jak może stać to niech sobie stoi. Leschek Jeschke - 19 Lis 2008, 00:57 Newsbeitrag Jak bede mógł dojechac z Krakowa w rozsądnym czasie do MIędzyrzecza, albo chociaż Świebodzina, to pogadamy. Znaczy - nie pogadacie. Rozsądek i tzw. "narodowy przewoźnik" niewiele mają ze sobą wspólnego. zeus04 - 19 Lis 2008, 04:44 Byłem, jak perony będą posprzątane, to uwierzę, że dasię. Zakład taboru zasadniczo nie korzysta z peronów zeus04 - 19 Lis 2008, 04:54 Spacerkami między lokiem a ostatnim wagonem. Dla zdrowia. Czyli przy 600m składzie 2,4km spacerku po kamieniach (czasem po pas w śniegu) dla samej próby uproszczonej? a lokomotywa uruchomiona i w tym czasie niedozorowana? Skład wyluzowany na spadku i mam mu pomachać jak odjeżdża? a może biec za nim? itd. Pozdrawiam Adam Płaszczyca - 19 Lis 2008, 05:09 | Jak bede mógł dojechac z Krakowa w rozsądnym czasie do MIędzyrzecza, | albo chociaż Świebodzina, to pogadamy. Dotowanym PKP? Wstydź się. Ja dotuję, więc za swoje jadę. Ale niedasie. Adam Płaszczyca - 19 Lis 2008, 05:10 | Nie wiem jakie zwyczaje są w lotnictwie ale czy samolot nie przechodzi | chociażby pobieżnego przeglądu po każdym locie? Nie przechodzi. Ładuje paliwo, czasem żarcie i gazety i w drogę. Musi Mylisz się. Adam Płaszczyca - 19 Lis 2008, 05:09 | Jak bede mógł dojechac z Krakowa w rozsądnym czasie do MIędzyrzecza, | albo chociaż Świebodzina, to pogadamy. Znaczy - nie pogadacie. Wiesz, to oczywista oczywistość ;) zeus04 - 19 Lis 2008, 05:50 cytat "U podstaw naszej filozofii jest taka organizacja przewozu, aby pociąg przejechał z punktu A do punktu B bez zmiany lokomotywy, a tym samym bez wykonywania np. próby hamulca, która czasami blokowała skład na kilka godzin. Jeśli trasa wiedzie ze Śląska do portów, powinniśmy po drodze tylko zmieniać drużynę trakcyjną, jak to robią nasi konkurenci. Trwa to zaledwie 15 minut, więc pociąg jedzie szybko, przegląd kontrolny lokomotywy powinien się odbywać w punktach granicznych, a nie w środku trasy." Ostatnie 12 lat przespali chyba. prywaciarz zmienia druzyne ktora wraca do miejsca zamieszkania i po krzyku, Takie rewelacje to rzeczywiście paranoja wogole dlaczego proba hamulca blokuje sklad na kilka godzin ? Jak jest w stacji tylko akurat ten jeden maszynista to czeka na: - podwiozą rewidenta - zatrzymają inny pociąg z którego maszynista po uprzednim zabezpieczeniu swojej lokomotywy i składu zrobi próbę. cytat Bzdura Zdarzało się też, że do lekkiego pociągu kontenerowego "zapinaliśmy" ciężką, dwuczłonową lokomotywę spalinową, której koszt włączenia był dużo wyższy niż włączenie lokomotywy lekkiej." Pusta "węglarka" 600m waży ok. 800ton czyli mniej niż niejeden kontenerowiec a z czymś ta lokomotywa musi wrócić a niektóre relacje charakteryzują się asymetrycznym obciążeniem. ile dni jedzie sklad ze slaska do portow skoro kilkakrotnie zmienia sie lokomotywy i postoj zwiazany z proba hamulca trwaja po pare godzin?? Nie zmienia się lokomotywy od czasów OIDP Gomułki/Gierka. ET42 i ET40 "od zawsze" pracowały w systemie amerykańskim (jeździli na nich maszyniści z Karsznic , Bydgoszczy, Rybnika, Łaz , Tarnowskich Gór itd. itp.) a reszta lokomotywowni PKP ostatecznie przeszła na ten system 01.01.1997. Prób hamulca nie przeprowadza się gdy przekazanie lokomotywy nastąpiło z "ręki do ręki" a postój pociągu nie przekroczył 2 godzin lub lokomotywa była zamknięta do dwóch godzin (brak zasilania sprężonym powietrzem przewodu głównego). Powyżej 2 godzin przy braku zasilania (lok. zamknięta) należy się próba szczegółowa (przy z "ręki do ręki" uproszczona) zeus04 - 19 Lis 2008, 08:07 Nie dziwię się. Kulejarzy nie byłoby stać na tyle rozsądku. Ślepy bokser nie wie że po 30 czy 50 dniach okupacji kopalni? zeus04 - 19 Lis 2008, 08:17 ale nie wiem czy jest to jakiś jednolity system.GPSi podglądu pozycji pociagów na pewno nie mają. Montuje się na lokomotywach a planuje na wagonach. Obecnie GPS-em jest maszynista który przez radio czy telefon informuje dyspozyturę o wszelkich odchyleniach i przyczynach od rozkładu jazdy oraz zgłasza wyjazd ze stacji początkowej czy przejazd w pobliżu dyspozytury MC - 19 Lis 2008, 09:59 Spacerkami między lokiem a ostatnim wagonem. Dla zdrowia. Czyli przy 600m składzie 2,4km spacerku po kamieniach (czasem po pas w śniegu) dla samej próby uproszczonej? a lokomotywa uruchomiona i w tym czasie niedozorowana? Skład wyluzowany na spadku i mam mu pomachać jak odjeżdża? a może biec za nim? itd. ============================ Teraz już wiem, po co jest ta mania montowania wszędzie żeberek. Żeby skład podczas jednoosobowej próby hamulca za daleko nie odjechał. Adam Płaszczyca - 19 Lis 2008, 13:41 | Byłem, jak perony będą posprzątane, to uwierzę, że dasię. Zakład taboru zasadniczo nie korzysta z peronów A co mnie obchodzi która spóleczka holdingu za co odpowiada? Za niedasie nie mam zamiaru płacić. Adam Płaszczyca - 19 Lis 2008, 13:43 | Nie dziwię się. Kulejarzy nie byłoby stać na tyle rozsądku. Ślepy bokser nie wie że po 30 czy 50 dniach okupacji kopalni? A teraz po polsku, kulejarzu, poproszę. Piotrek - 19 Lis 2008, 14:57 Mylisz się. ale w czym? okolo godziny. w miedzy czasie poklad jest sprzatany, dowozony catering, tankowane paliwo i tyle. wyladowac ludzi, wysprzatac, zaladowac i lecimy dalej :) na plycie postojowej paru panow przejdzie pod samolotem, ogladnie czy nic Piotrek - 19 Lis 2008, 15:00 prywaciarz zmienia druzyne ktora wraca do miejsca zamieszkania i po krzyku, a Cargo zmienia lokomotywe i wraca ona z tym samym skladem do macierzystej jednostki robiac pusty przebieg. paranoja. Takie rewelacje to rzeczywiście paranoja cytuje twojego prezesa :) to sa jego slowa nie moje. " Przy obowiązującym dotychczas mechanizmie musieliśmy np. w przewozach między Śląskiem a portami kilkakrotnie zmieniać lokomotywę, gdy pociąg wjeżdżał na teren kolejnego zakładu. Bzdura w takim razie twoj prezes gada bzudy, to jeszcze gorzej swiadczy o firmie ze osoba zarzadzajaca nia nie zna realiow jakie panuja w firmie Piotrek - 19 Lis 2008, 15:01 A teraz po polsku, kulejarzu, poproszę. nieda sie:) piana na pysku i brak argumentow oraz logicznego myslenia :) jarek d. - 19 Lis 2008, 15:39 | Jak bede mógł dojechac z Krakowa w rozsądnym czasie do MIędzyrzecza, Wiesz, to oczywista oczywistość ;) Poklepcie się jeszcze po pupciach ;-) jarek d. Adam Płaszczyca - 19 Lis 2008, 15:48 ale w czym? okolo godziny. w miedzy czasie poklad jest sprzatany, dowozony catering, tankowane paliwo i tyle. wyladowac ludzi, wysprzatac, zaladowac i lecimy dalej :) No w tym, że nei ma przeglądu w tym czasie. Owszem, ma. na plycie postojowej paru panow przejdzie pod samolotem, ogladnie czy nic nie odpadlo i nic nie cieknie i tyle. Trochę więcej. Jeszcze sprawdzą diagnostykę. niewiem co ile godzin wylatanych jest jakis przeglad zaplanowany. pewnie kilkadziesiat. Mniej. Co kilkanaście. Piotrek - 19 Lis 2008, 16:18 Trochę więcej. Jeszcze sprawdzą diagnostykę. kto robi diagnostyke ? przeciez kazda linia ma technikow w jakiejs swojej bazie, ale nie na kazdym lotnisku. | niewiem co ile godzin wylatanych jest jakis przeglad zaplanowany. pewnie | kilkadziesiat. Mniej. Co kilkanaście. czyli co jeden lot za ocean masz robiony przeglad? a czarter ktory lata z turystami po europie po nocnym wozeniu turystow idzie na przeglad? co to za przeglad jest, chyba jakis niewielki ? Adam Płaszczyca - 19 Lis 2008, 16:41 | Trochę więcej. Jeszcze sprawdzą diagnostykę. kto robi diagnostyke ? Komputer. przeciez kazda linia ma technikow w jakiejs swojej bazie, ale nie na kazdym lotnisku. Alez po co miec własnych? Toż mogą być lotniskowi.... | Mniej. Co kilkanaście. czyli co jeden lot za ocean masz robiony przeglad? Mniej więcej. Oczywiście - nie jest to pełny przegląd. a czarter ktory lata z turystami po europie po nocnym wozeniu turystow idzie na przeglad? co to za przeglad jest, chyba jakis niewielki ? Tak samo, jak PK w lokomotywie.... zeus04 - 20 Lis 2008, 03:31 nieda sie:) piana na pysku Jaka szkoda że Jesteś w błędzie i brak argumentow oraz logicznego myslenia :) Mylisz wszystko ze wszystkim i tyle. Pozdrawiam Jan Strybyszewski - 20 Lis 2008, 03:40 | Maszynista jest tylko kierowca tego dylizansu na koniec sluzby | wymienia usterki i wpisuje w ksiazke. Jak odbiera to patrzy czy sa | usuniete jak nie to do widzenia poprosze sprawna. I zapisze, że przegrzał silnik? W cuda wierzysz? 50%. WIec nie rob problemu Jan Strybyszewski - 20 Lis 2008, 03:43 | ale nie wiem czy jest to jakiś jednolity system.GPSi podglądu pozycji | pociagów na pewno nie mają. Montuje się na lokomotywach a planuje na wagonach. IMHO wystarczy zcyfryzowac dzienniki ruchu. I masz dokladna pozycje kazdego pociagu o wystarczajacej dokladnosci. Istnieje tez SEPE -- Portal edukacyjny o inwestowaniu - http://www.inwestowanie.org.pl/ zeus04 - 20 Lis 2008, 03:52 cytuje twojego prezesa :) To kłóć się z prezesem a nie ze mną :) w takim razie twoj prezes gada bzudy, to jeszcze gorzej swiadczy o firmie ze osoba zarzadzajaca nia nie zna realiow jakie panuja w firmie Poczekajcie Panowie na efekty :) MC - 20 Lis 2008, 10:54 | ale w czym? No w tym, że nei ma przeglądu w tym czasie. Owszem, ma. To co ma nie zasługuje na nazwę "przegląd". A diagnostyka jest stale prowadzona w czasie lotu i nie ma powodu powtarzać tego jakoś specjalnie na ziemi. Adam Płaszczyca - 20 Lis 2008, 11:27 | No w tym, że nei ma przeglądu w tym czasie. Owszem, ma. To co ma nie zasługuje na nazwę "przegląd". A diagnostyka jest stale Owszem, zasługuje. To nie tylko diagnostyka. Adam Płaszczyca - 20 Lis 2008, 11:28 | i brak argumentow oraz logicznego myslenia :) Mylisz wszystko ze wszystkim i tyle. Jakiz piekny dowód na brak argumentów i logicznego myślenia. MC - 20 Lis 2008, 11:31 | No w tym, że nei ma przeglądu w tym czasie. Owszem, ma. | To co ma nie zasługuje na nazwę "przegląd". A diagnostyka jest stale Owszem, zasługuje. To nie tylko diagnostyka. Przynudzasz tą postawą "wiem, ale nie powiem". zeus04 - 20 Lis 2008, 12:52 A teraz po polsku, kulejarzu, poproszę. + kolorowe duże obrazki ? Adam Płaszczyca - 20 Lis 2008, 13:21 | Owszem, zasługuje. To nie tylko diagnostyka. Przynudzasz tą postawą "wiem, ale nie powiem". Przynudzasz postawą 'nie zapytam, ale masz powiedzieć'. Adam Płaszczyca - 20 Lis 2008, 13:22 | A teraz po polsku, kulejarzu, poproszę. + kolorowe duże obrazki ? Nie docieraja do mnei zdania pozbawione orzeczeń, znaków przestankowych oraz innych reguł, jakie wymagane są w języku polskim. We wzmiankowanej wypowiedzi "Ślepy bokser nie wie że po 30 czy 50 okupacji się dzieje. zeus04 - 20 Lis 2008, 13:54 okupacji się dzieje. Pracownicy kopalni zauważają że związek przesadził. Wg. mnie nie ma znaku równości między 30 dniowym strajkiem okupacyjnym całego zakładu a 2 godzinną blokadą dwóch węzłów. Adam Płaszczyca - 20 Lis 2008, 14:14 Pracownicy kopalni zauważają że związek przesadził. Wg. mnie nie ma znaku równości między 30 dniowym strajkiem okupacyjnym całego zakładu a 2 godzinną blokadą dwóch węzłów. Nie ma. Jest tylko podobieństwo. Paru zwiącholi chce ochronić swoje przywileje kosztem pogorszenia warunków innych pracowników. zeus04 - 20 Lis 2008, 14:45 Nie ma. Jest tylko podobieństwo. Ale kolega Leschek ocenił wyżej pracowniów kopalni Paru zwiącholi chce ochronić swoje przywileje kosztem pogorszenia warunków innych pracowników. Nie przesadzajmy. Czujniki metanu w KWK Halemba raczej nie były oszukiwane z polecenia związkowców Adam Płaszczyca - 20 Lis 2008, 15:04 | Nie ma. Jest tylko podobieństwo. Ale kolega Leschek ocenił wyżej pracowniów kopalni Bo pracownicy kopalni zauważyli, że zwiąchole to zło i zaczęli się domagac, żeby zwiącholi wyp...... KUlejorze do tego nie dojrzeli i nie spodziewam się aby dojrzeli. | Paru zwiącholi chce ochronić swoje | przywileje kosztem pogorszenia warunków innych pracowników. Nie przesadzajmy. Czujniki metanu w KWK Halemba raczej nie były Za to rządanai zwiącholi były oszukane ich pazernością. RK - 25 Lis 2008, 16:18
IMHO wystarczy zcyfryzowac dzienniki ruchu. I masz dokladna pozycje Podobno już w przyszłym roku będą zcyfryzowane. Łącza już są, komputery są (jeszcze nie na nastawniach ale są), i jest problem bo jak powiedział pracownik telekomunikacji kolejowej który instalował łącze - komputery mają stać na stolikach a stolików jeszcze nie kupiono. Nie wiem dlaczego te komputery nie mogą stać na biurkach. zeus04 - 27 Lis 2008, 04:56 Teraz już wiem, po co jest ta mania montowania wszędzie żeberek. Żeby skład podczas jednoosobowej próby hamulca zadaleko nie odjechał. Na wielu liniach/stacjach nie ma żeberek ochronnych a były modernizowane tzn. są wyposażone w przekaźnikowe usrk itp. Pedro - 27 Lis 2008, 05:30 Dlaczego mia=B3by k=B3ama=E6? Od lat lokomotywy i wagony je=BFd=BF=B1 po ca= =B3ym kraju i tylko na PO czyli co ok. 30 dni pracy jest =B6ci=B1gana do macierzystego zak=B3adu kt=F3ry przechowuje wszystkie dokumenty danej lokomotywy (w kt=F3re wpisuje si=EA wyniki pomiar=F3w z PO) Gdy nasz lok zaw=EAdruje na drugi koniec Polski to dyspozytorzy i tak go =B6ci=B1gn=B1 w nasze okolice A niedasię PO zrobić w innym zakładzie niż macierzysty? Pedro Eurologistyka - wywiad z Celinskim i raport Wywiad z L. Rutą - SKMW do KM? My nyśt fersztejen, czyli co Polak wie o kolejach??? Czy to jest modelarastwo ? W PKP myślą? - chyba nie bardzo Będzie impreza Chabówka - Limanowa z TKt48 Dwa pojazdy się scigaly - jeden duzy, drugi maly (relacja) Czesi chyba nas ne lubić ;-) IC, EC List Otwarty do mediów i UM Woj. Opolskiego Rządy Ciemniaków (umiarkowanie długie) jakie opoznienia na t220 poc.regionalnych? Wstyd się przyznać, ... Ranking dworcow (bylo: Fizjologia na kolejowo - troche glupie...) Lubelska kolej miejska Lista wątków z grup dyskusyjnych ^^ Indeks Linki, |